*
Niczego w życiu nie żałuję.Nawet tego,że mnie zraniłeś.Bo mnie czegoś nauczyłeś.Teraz patrzę na ciebie zimnym wzrokiem i nie chcę cię znać.
*
Starszy mężczyzna, trener BVB nie mógł już znieść widoku smutnego zawodnika swojego zespołu. Dla każdego piłkarza starał sie być jak ojciec. Potrafił pocieszyć, ale też przemówić do rozsądku. Widział że z jego najlepszym napastnikiem nie jest dobrze. Zapewne przytłacza go szum wokół jego osoby. Rozumiał go. Jak długo można znosić ciągłe przekomarzania na temat jego przenosin już do chyba każdego klubu w Europie. Jego domem był Dortmund i tak będzie zawsze. Nawet gdy kiedyś odejdzie. Ale jeszcze nie teraz. Jest potrzebny Borussi, a Borussia jest potrzebna jemu. Jurgen postanowił coś w końcu zrobić aby do młodego mężczyzny wróciła chęć gry w piłkę. Postanowił spotkać się z osobami z jego najbliższego otoczenia. Siedział w sowim gabineciku, gdy zaproszeni goście się zjawili. Usiedli na wolnych miejscach i wpatrywali się w trenera gdyż nie wiedzieli dlaczego ich tutaj ściągnął.
- Zapewne zastanawiacie się dlaczego Was zaprosiłem w takim gronie. Już wam mówię. Chodzi o Roberta. Nie mogę już nieść jego obojetności wobec wszystkiego. Mam nadzieję że wszyscy razem coś wymyślimy aby mu pomóc w tym trudnym dla niego okresie
- Ale co my możemy zrobić? Staramy się ale on nie chce naszej pomocy. Chce byc sam- odezwał się jako pierwszy chłopak ktory gra z numerem 10 na trykocie swojej koszulki
- Aniu, a jak wam się układa, jeśli mogę zapytać?
- Mozna powiedzieć że jest dobrze, choć ostatnio się oddaliśmy od siebie. Robert stał się taki inny. Gdy wraca z treningów zamyka się w sypialni i przesiaduje tam godzinami lub gdzieś wychodzi i wraca późną porą. Nie ma ochoty o niczym rozmawiać
- No właśnie o to mi chodzi. Coś z tym musimy zrobić. Skoro nie chce troski z naszej strony, ktoś musi z nim poważnie porozmawiać. Jak facet z facetem. Kuba, może ty, co?
- Ja? Nie wiem czy mnie posłucha
- Więc kto?
- Raczej nikt z nas- powiedział kapitan polskiej reprezentacji- Jest ktoś kto ma wieksze szanse by do niego dotrzeć niż my. Wojtek. Może przyjedzie na jakiś czas, zakończył sezon a do nowego jeszcze jest czas
- A jeśli nie przyjedzie sam?- powiedział Piszczek który do tej pory milczał
- To może i lepiej dla Lewego- odparł Kuba usmiechając sie pod nosem i wyszukiwał numer do kolegi z reprezentacji. Pozostali zgromadzeni spojrzeli po sobie, bowiem nie wiedzieli o czym dokładnie mówił przed momentem ich przyjaciel. I co miał na myśli Łukasz mówiąc że Wojtek może nie przyjechać sam? Więc z kim? I co z nieznaną im osobą ma wspólnego Robert Lewandowski?
*
Dzień rozpoczęłam tak jak każdy. Obudzona promieniami wschodzącego słońca i pogwizdywaniem ptaków za oknem wstałam z łóżka i udałam się do łazienki. Spojrzałam w lustro i ujrzałam prawdziwą siebie. Z samego rana na mojej twarzy malował się uśmiech. Doszłam do siebie po stracie rodziców. Każdego dnia ich wspominam. Nasze wspólne rozmowy, rodzinne niedzielne obiady, wyjazdy do dziadków. Wyjmuje album ze zdjęciami i je przeglądam. Tak bardzo za nimi tęsknię. Chciałabym aby znów byli przy mnie, abym mogła ich przytulić, powiedzieć jak bardzo ich kocham. Ale to nie wróci. Jednak ich brak pozwala mi się stawać silniejszą. Nie jestem sama. Jest Wojtuś. Mój ukochany Wojtuś, który robi wszystko abym się nie smuciła. Koniec wspominania, trzeba wrócić do rzeczywistości. Przemyłam twarz zimną wodą która schłodziła mnie w ten upalny dzień. Zaczesałam włosy w niesforny kok, ubrałam się i zeszłam na dół do kuchni. Moje zaskoczenie było ogromne po tym co zobaczyłam. Stół w jadalni zastawiony był białą porcelaną, a na środku stał bukiet czerwonych tulipanów. Wojtek stał oparty o wejście do kuchni i czekał aż powiem jak bardzo jestem z niego dumna. A jestem, nie ma co. Odkąd z nim mieszkam nie przypominam sobie aby kiedykolwiek bramkarz przygotował śniadanie. Zazwyczaj to była moja działka. Domyślałam się że nie jest to gest bezinteresowny. Zapewne coś nabroił i bedzię chciał wkupić się w moje łaski.
- Witaj Wojtusiu! Cóż to się stało że postanowiłeś SAM przygotować śniadanie ?- zapytałam siadając na krześle i przyglądając się smakowitościom a nastepnie przenosząc wzrok na chłopaka
- Pomyślałem że będzie ci miło jeśli zrobię śniadanie dla ciebie, a nie ty dla mnie
- Jest mi bardzo miło, ale ja jednak wyczuwam jakiś podstęp z Twojej strony. Co zrobiłeś?
- Nic złego! Zabieram cię na wakacje życia, Weroniczko!
- Naprawdę?! Jaki ty jesteś kochany, dziękuję. Gdzie się wybieramy?
- Może to nie są jakieś tropiki, ale spotkasz przyjaciół.
- Lecimy do Polski?
- Nie
- To gdzie ?- dociekałam gdyż coraz bardziej się niecierpliwiłam
- Kierunek, Niemcy, Dortmund
- Słucham ?! Nigdy w zyciu!
- Wera, ale dlaczego? Minęło już sporo czasu, nie chcesz sie spotkać z Kubą, Piszczem, Ewa i Agatą?
- Z nimi tak, ale nie z nim.
- Obiecuję ci że go nie spotkasz
- Niby jak?
- Kuba mi powiedział że poleciał z Anką do Egiptu. Wrócimy do Londynu jeszcze przed jego powrotem. Zgódź się, błagam!- prosił i robił tą swoją minę szczeniaczka.
- Zgoda, ale zrobisz wszystko abym go nie spotkała!
- Obiecuję!- powiedział dumnie i mnie przytulił. Ach ten Szczęsny, jemu nie da się odmówić...
*
na początku chciałam Wam podziękować za te 20 komentarzy pod ostatnim rozdziałem, nie sądziłam że po jednym nudnym rozdziale tak polubicie moje opowiadanie. DZIĘKUJĘ <3
teraz zbytnio się nie rozpisałam bo nie moglam nic wymyślić, ale kolejny będzie dłuższy! obiecuję
Pyśka
ps. polecam fantastyczne blogi http://milosc-zakazana-najbardziej-kusi.blogspot.com/ oraz http://bvblovestoryyyy.blogspot.com/
Zajebisty! Kocham te opowiadanie <3
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta!
Pozdrawiam ;*
Świetny ;* Czekam na kolejny ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam na nowy rozdział i nowe opowiadanie ;)
http://nie-ma-ciebie-i-mnie.blogspot.com/
http://dortmundzki-sen.blogspot.com/
Pozdrawiam ;*
Cudny rozdział :* , aż nie mogę się doczekać następnego.
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny z niecierpliwością :D
zapraszam: http://nowe-zycie-bvb.blogspot.com/
Aaaa! Piszczę! Kocham tego bloga, tak jak wszystkie inne twoje! :) Piszesz genialnie ;3 Czekam na następny! :)
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę się doczekać następnego :3 Uwielbiam <3
OdpowiedzUsuńTen rozdział jest fantastico!! Ja chce już kolejny :PP <3 i wcale nudny nie był!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :*:*:*:*:*
świetny <3 Czekam na następny <3
OdpowiedzUsuńjeju, genialny <3 dodaj nowy jak najszybciej :)
OdpowiedzUsuńzapraszam na nowy do siebie:http://bvb-ada-story.blogspot.com/
Pozdrawiam:*
juz kocham to opowiadanie <3 i zapraszam na 4 na http://nienawidzackochamcie.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńOMG ! to jest świetne !!!!!!!
OdpowiedzUsuńWojtuś taki słodki <333
zapraszam: http://zyjemiloscia.blog.pl/
Świetny rozdział <3333
OdpowiedzUsuńDziękuję za to, że pomagasz mi rozgłosić bloga ;***♥
Taaaak zgadzam się z dziewczynami , zajebisty rozdział !! Piękne i cudowne <3
OdpowiedzUsuńCzekam na trójeczkę ! <3
super rozdzial pozdrawiam i zapraszam do mnie http://everyonehastheirowndream.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńCudowny <3 Czekam na kolejny :* Dziękuję za komentarz ! :)
OdpowiedzUsuńCudnyyyyy <3 czekam na następny <3
OdpowiedzUsuńWow świetny! Dziś natrafiłam na twojego bloga i już mi się spodobał po przeczytaniu 2 rozdziałów.Szkoda tylko,że Lewy jest takim czarnym charakterkiem ale Szczęsny też spoko. :)Zapraszam do mnie gdzie nienawiść przeobraża się w miłość a główny bohater to Lewandowski. http://nieeogarniam.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńPS.Dodawaj szybko kolejny rozdział i masz nowego czytelnika. :)
na początku bardzo chcę ci podziękować za to, że zaprosiłaś mnie na tego bloga. dzisiaj mam zalatany dzień, czas zbyt szybko mi płynie. ale mimo wszystko postanowiłam przeczytać te dwa rozdziały. zupełnie nie żałuję! zapowiada się bardzo fajnie! uważam, że masz super pomysł na tego bloga, taki inny, a to plusuje! :> masz duży talent, którego można Ci pozazdrościć :) czekam na kolejny! :*
OdpowiedzUsuńGenialny <3
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny :-)
Uwielbiam Twoje opowiadania <3
Kocham, kocham, kocham <3
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejne ;* Mam nadzieję, że szybko dodasz ;D
Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;3
Och, będzie się działo! Jezu, jak dobrze, że zostawiłaś mi linka do swojego opowiadania, bo po prostu już wyczuwam, że się od niego uzależnię. Jest oryginalne i to sprawia, że przyciąga on tyle czytelników. Kochana, lecę dodać się do czytanych i czekam na kolejne rozdziały! Buziaki ;*
OdpowiedzUsuńna początku chciałam ci podziękować,że jakimś cudem znalazłaś mojego bloga i zaprosiłaś mnie na swojego! naprawdę jestem ci bardzo wdzięczna! przeczytałam prolog i oba rozdziały i musze przyznać,że jestem pod ogromnym wrażeniem! normalnie wyczułabym miłość,ale patrząc na nazwe bloga nie wiem czego mogę się spodziewać. no cóż czekam na dalszy rozwój akcji! buźka! :*
OdpowiedzUsuńJezus Maria!! Za chwilę dostanę zawału! I to przez ciebie. Przez ciebie i ten twój genialny rozdział :-P A teraz tak na poważnie to naprawdę świetny blog. Z niecierpliwością czekam na następny rozdział ;-)
OdpowiedzUsuńŚwietny blog ! Rozwalił mnie ten rozdział ! :* Wyczekuję następnego
OdpowiedzUsuńZapraszam : http://pilkanoznacalymzyciem.blogspot.com/
genialny,cudny,kocham
OdpowiedzUsuńBoże, uzależniasz! Będzie się działo :OO
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę się doczekać kolejnego rozdział, więc pisz szybciej, błagaaaam !
http://gelb-schwarz-liebe.blogspot.com/ dopiero zaczynam, wiec zapraszam :)
Zajebiste nie ma co.!;)
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego bloga http://pomimowszystko3.blogspot.com/
Mam nadzieję,że sie spodoba to jego początki.!;))
A twój blog GENIALNY.!;)
Fantastyczne ! :* Czekam na następny !! Zapraszam : http://zuzatrzepalka.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie, Mario w zupełnie innej odsłonie i nie tylko:)
OdpowiedzUsuńhttp://thiswonderfulworld0.blogspot.com/
ja wiem, że trochę późno, ale zaczęłam dopiero czytać tego bloga i powiem ci, że bardzo mi się podoba. Dałaś tutaj taką niebanalną historię i jeszcze cudownych bohaterów, codziennie trochę będę czytać i może w końcu dotrę do bycia"na bieżąco", bo naprawdę super.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam;*