niedziela, 19 maja 2013

Rozdział 10

*


 Gdy za­leżało mi na To­bie nie do­ceniłeś te­go. Te­raz, gdy nic dla mnie nie znaczysz ja jes­tem całym twoim światem. Dziw­ne, prawda? 


*

Tak jak się umówiłam z Marco przed piętnastą udałam się na stadion. Idąc korytarzem usłyszałam donośne krzyki trenera z szatni. Drzwi były uchylone więc postanowiłam zajrzeć co się stało. Nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam. Marco i Robert siedzieli po przeciwnych stronach szatni obaj pobici. Wchodząc do środka spojrzałam na trenera, który tylko machnął rękami i wyszedł. Zapewne nie miał ochoty bawić się w pouczanie dwóch chłopców. Najbardziej poszkodowany był Marco, więc podeszłam do niego, siadając mu na kolanach. Spojrzał na mnie przepraszająco, a ja dłonią przejechałam po jego twarzy, na co ten syknął, wyraźnie z bólu.
- Przepraszam, nie tak miało wyjść- powiedział smutnym głosem
- Przecież to nie twoja wina, bardzo cię boli?- zapytałam z troską przykładając do jego twarzy zimną wodę
- Nie jest źle, mogło bardziej boleć. Tylko teraz nie jestem tak przystojny jak wcześniej- blondyn chciał wszystko obrócić  w żart
- Jesteś, jesteś- odparłam całując go w policzek
- Od kiedy lecisz na takie badziewne podrywy?- dobiegł mnie głos Lewego. Byłam tak przejeta Marco że zapomniałam że Lewandowski też tutaj jest.
- A co cię obchodzi na co ja lecę?! Jak mogłeś zrobić coś takiego?
- Czyli ty myślisz że ja zacząłem ?- zapytał wstając z ławki
- A co Marco? Ciekawe czemu miał by cię bić? Za trzy dni wyjeżdżam, myślałam żeby ci wybaczyć, żeby odbudować nasze relacje, ale to była głupota z mojej strony. Nic się nie zmieniłeś! Jesteś takim samym dupkiem jak dwa lata temu! Wiesz co, nie chcę cię znać, Robert !- odparłam ze łzami w oczach. Marco nie przebierając się wziął swoje rzeczy, objął ramieniem i wyprowadził ze stadionu. Oparłam się o barierkę przy parkingu, i wybuchłam płaczem. Reus nie zwlekając przyciągnął mnie do siebie i objął.
- Czy ja naprawdę wyglądam na tak naiwną?- zapytałam po chwili patrząc w jego oczy
- Werka, pewnie że nie. To on jest palantem. Nigdy w życiu nie pozwoliłbym aby taka dziewczyna jak ty cierpiała przeze mnie. - mówił głaskając mnie po policzku. - Wiem że obiecałem ci dzisiaj wyjście, ale chyba nie jesteś w stanie. Przekładamy na jutro?
- Tak, dziękuję- odparłam i poprosiłam aby odwiózł mnie do domu Kuby. Posłusznie wypełnił moją prośbe i pożegnaliśmy się. Przywitałam się z domownikami i pobiegłam na górę.


*

Wróciłem do swojego mieszkania na maksa wściekły na samego siebie. Zrobiłem jedną z największych głupot w moim życiu. To jego hasło, że mogę jej tylko usługiwać, całkowicie wybiło mnie z rytmu. Ale rzucenie się na niego z pięściami, to nie był dobry pomysł. Bo teraz to ona opatruje jego rany, zapewne w czuły sposób ( rozbite usta potrzebują czułego znieczulenia ), a ja jestem sam. Nie wszystko stracone, bo w końcu nie wraca do Londynu, ale na co Wojtek czeka? Powie jej o tym przed samym odlotem? Ale to nie mój problem. Ja muszę coś w końcu zrobić, aby jej wszystko wytłumaczyć, tylko jak. Chciałem być teraz sam, ale do domu wróciła Anka. Uradowana usiadła obok mnie pokazując mi katalogi z sukniami ślubnymi. W ogóle mnie to nie interesowało
- Rabcio, czy ty mnie w ogóle słuchasz?- zapytała widząc moją " nieobecność ".
- Tak, tak kochanie. Tylko jestem zmęczony i nie mam głowy do tych fatałaszków
- Fatałaszków? To twoja panna młoda ma wyglądać jak ostatnia, nie powiem co!
- Nie denerwuj się tak
- Jak mam się nie denerwować skoro ciebie kompletnie nie obchodzi nasz ślub?!
- Obchodzi, ale dopiero co ci się oświadczyłem. Ślub dopiero za rok, ja niedługo zaczynam kolejkę i teraz na tym muszę się skupić
- Musisz się skupiać na wszystkim tylko nie na ślubie! Klub, chłopaki, mecze i reprezentacja a teraz jeszcze ta cała Weronika. Rzuć w cholerę tą piłkę bo co ci z tego?
- Czy ty słyszysz co ty mówisz? Mam rzucić piłkę? To całe moje życie, i gdyby nie to nie miałabyś za co kupować sobie nowych ciuchów!
- To co ja żyję na twoim utrzymaniu? Panie Lewandowski, tak na pewno nie bedziesz ze mną rozmawiał! 
- To nie będę wcale rozmawiał!
- Czyli to koniec?! Zgoda jeśli tego chcesz! Teraz biegnij wypłakać się tej małolacie!
- Ania, ale nie....odchodź- powiedziałem sam do siebie gdy ta była już po drugiej stronie drzwi naszego domu.


*


Siedziałam na łóżku przytulając się do puszystej poduszki i słuchając dołujących mnie piosenek. Cały czas rozmyślałam o tym co się dzisiaj stało.Naprawdę chciałam wybaczyć Robertowi ale teraz nie mogę. Na pewno nie po tym co zrobił. Najgorsze jest to ze ja za nim tęsknię, ale każde spotkanie z nim sprawia że cierpię. A Marco? Po raz pierwszy jakiś mężczyzna tak sie o mnie troszczy, jest dla mnie tak czuły i w ogóle. Cały czas mam w głowie jego wyznanie z klubu. Co jeśli nie kłamał? Każdy mówi że po pijanemu mówi się szczerą prawdę. Nie mogę powiedzieć ze jest mi obojętny, bo nie jest, ale, raczej go nie kocham. Pierwszego dnia po przyjeździe do Niemiec i po spotkaniu z Lewandowskim chciałam jak najszybciej wracać, a teraz gdy odlot jest za dwa dni, chciałabym aby czas stanął w miejscu. Choć jeszcze tu jestem tęsknie za uroczym blondynem, na widok którego mój świat wiruje, dla którego zapiera mi wdech w piersiach. 
- Mogę wejść?- zapytał Wojtek zaglądając do pokoju. Skinęłam głową i wskazałam miejsce obok siebie aby usiadł- Co jest Weruś?
- Nie wiem, nie wiem co się ze mną dzieje. Będę za nim tęsknić- powiedziałam przytulając sie do bramkarza Arsenalu
- Widać Marco zawrócił ci w głowie. Lubisz go to widać, moze nawet coś więcej niż lubisz
- Wojtek z ciebie jest niezły imprezowicz, więc nie raz byłeś pijany. Po pijaku człowiek zawsze mówi prawdę?
- Co to za pytanie? Nie wiem czy zawsze, ale ja tak, nawet najgorszą. Dlaczego pytasz?
- Pamiętasz jak wtedy Marco dowiedział się o odejściu Mario do Bayernu Monachium i zniknął?
- No pamietam, niezła była akcja, a co?
- Był w klubie, nieźle się upił, i wtedy coś powiedział. Ja nie wiem czy to brać na poważnie czy nie
- A powiesz co powiedział czy mam zgadywać?
- Powiedział, ze się we mnie zakochał. Zakochała i nie chce się mną z nikim dzielić ani z Tobą ani z Lewym, z nikim. Ze chce mieć mnie tylko dla siebie
- Hohohoh. Oj Werka, rozkochałaś w sobie Reusa. Powiedział prawdę, na bank nie zartował. Teraz pytanie co ty zamierzasz z tym zrobić?
- Nic, pojutrze wracamy do Londynu, to koniec
- Właśnie, Weronika musimy porozmawiać- miał nerwową minę ale nie dokończył swojej myśli bo dostałam wiadomość od Marco

Jutro z samego rana zabieram cie za miasto. Ubierz się tak na luzie, aby ci było wygodnie. Chcę abyś zapamietała miło pobyt w Dortmundzie, chcę abyś zwłaszcza jak najmilej zapamietała mnie więc jutro zrobimy coś szalonego. Do zobaczenia, Marco <33
Uśmiechnęłam się do telefonu i do Wojtka. Chcę aby już był ranek, chcę spędzić czas z Reusem...


*

oddaję w Wasze ręce rozdział 10, mam nadzieję że się podoba ;)
smutno trochę z przegranej BVB- szalony mecz no i że Lewy bez korony Króla Strzelców, no cóż, tak bywa, teraz czekać na finał LM. Przegraną rekompensuje mi wygrana Legii *_*
zapraszam Was jeszcze na mój drugi bloghttp://love-you-so-much-ever.blogspot.com/
przepraszam Was też za to ze nie komentowałam Waszych blogów ostatnio ale byłam poza domem bez dostępu do Internetu- teraz muszę nadrobić zaległości
pozdrawiam


23 komentarze:

  1. Genialne.!!;D
    Czekam na kolejne tak wciąga,że masakra.!;D
    Zapraszam do siebie http://pomimowszystko3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział fantastyczny. Mimo, że wolałabym aby Weronika była z Lewandowskim to aktualnie mu nie współczuję. Jego zachowanie w stosunku do Reusa było wręcz nienormalne. Tak od razu rzucił się z pięściami na kolego. Teraz niech cierpi myśląc, że przy Marco jest Werka. Rozstanie z Anią, no proszę. Czyżby Robert mimo wszystko nie po sięddał i będzie walczył o bohaterkę? Jestem bardzo ciekawa jak Werka zareaguje na informacje od Wojtka. Pozdrawiam i życzę dużo weny :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczny !! Dziewczyno potrafisz tworzyć :) Czekam na kolejny !! A i nie masz za co przepraszać :)
    Pozdrawiam ;****

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja to kocham <3
    Wciągające że szok :3
    Rozdział po prostu super!
    Ale Lewy mnie teraz wkurzył, żeby tak się od razu z pięściami rzucać? :/
    I jeszcze to rozstanie z Anią :o
    Czekam na kolejny z niecierpliwością!
    Zapraszam do mnie
    http://bvbstory.blogspot.com/
    http://dlugi-sen-lukasza.blogspot.com/
    Pozdrawiam ciepło ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe. Bardzo wciąga. Nie masz za co przepraszać C: Wkurzył mnie Lewandowski bardzo, jak mógł tak od razu z pięściami? Zachował się okropnie. No trochę rozumiem Ankę, bo cały czas skupia się na Weronice, ale z tą piłką to przesadził. Kurcze, ciekawa jestem co Marco zaplanował, mam nadzieję że wkońcu między tą dwójką coś się wydarzy. Czekam na następny. Pozdrawiam. Paulina <3
    Zapraszam do siebie;
    http://now-its-good.blogspot.com/
    http://na-przeciw-marzeniom.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wciągający i to mega.. :D Genialny rozdział! Reus jaki słodziak *_* Pomimo tego wszystkiego wolę żeby była z Robem :D
    Czekam na kolejny!
    Zapraszam do mnie: http://zakochaniwdortmundzie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspanialy:-P:-P Jestem ciekawa czy Werka i Lewus sie pogodza... Czy sobie wszystko wyjasnia.. Ona i Marco to fajna para ale jednak cos ja ciagnie do Roberta. Mam nadzieje ze bedzie ok :-* Pozdrawiam i przesylam caluski :-* <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Boskie. Rozpisałabym się, ale na telefonie strasznie długo mi to idzie >.<
    Mam tylko nadzieję, że Reus się odkocha (XD), Werka będzie z Robertem i wszystko pięknie. Tak. Tak, rozmarzyłam się *.*
    Czekam na kolejnych.

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny rozdział!
    Kocham Marco - taki czuły, opiekuńczy facet. I na dodatek ją kocha, ja to wiem ! <3
    Teraz, gdy Wera i Wojtek nie wracają do Londynu, może coś z tego wyjść :*
    Właśnie! Niech się Szczęsny streszcza i powie jej w końcu, że nie wyjeżdżają!
    Co do Roberta ... mam mieszane uczucia. Z jednej strony go uwielbiam, bo ją kocha nadal, a z drugiej - to kompletny idiota! -.-
    Czekam na następny rozdział i życzę weny! ;*

    (zapraszam do siebie :) )

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że dodałaś rozdział! Od rana zaglądam tu i śledzę czy przypadkiem czegoś nie napisałaś i teraz jak zobaczyłam "Rozdział 10" to normalnie skaczę z radości ;) A jeszcze jak go przeczytałam to w ogóle! Mam taką wielką, ogromną nadzieje, ze Werka będzie z Lewym, bo między nimi jest takie napięcie, że po prostu chcę czytać o nich więcej i więcej! (;
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowny rozdział.Co dzień rano zawsze sprawdzam czy jest coś nowego.a dziś od rana zaglądam tu i śledzę czy przypadkiem czegoś nie napisałaś i teraz jak zobaczyłam "Rozdział 10" to normalnie skaczę z radości . Czekam na kolejne cudeńko :**

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty kibicujesz Legii? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozdział genialny wręcz fenomenalny <3
    Taki piękny...*-*
    Trochę Lewy mnie wkurzył,ale i tak chcę aby był z Weroniką *_*
    Czekam na następny i jeszcze raz...dziękuje za wszystko :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny rozdział <3
    Ciekawe co wymyśli Marco <3
    Nie mogę doczekać się kolejnego :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozdział świetny. Szkoda mi trochę Werki, bo nie wie co ma zrobić. Chciałabym, aby była z Robertem, ale jak Lewy nadal będzie tak postępował to na pewno się do siebie nie zbliżą. Marco bardzo lubię, ale wątpię, żeby Weronika z nim była. Ona musi się pogodzić z Lewandowskim! Innego scenariusza nie przewiduję xd ;)
    Ciekawe dlaczego nie może wrócic z Wojtkiem...
    Pozdrawiam i czekam na nexta :*
    http://my-hard-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. no to piątka na odległość! ;D MISTRZEM POLSKI JEST LEGIA! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. o jacie, ale Reus jest słodki <333
    trochę szkoda Roberta... I Weroniki...
    rozdział super jak zawsze <3

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam, trochę szkoda Roberta, pogubił się .:(
    zapraszam do mnie http://trulululululululu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej... Zapraszam do mnie. Koniecznie zobacz stronę obok CZYTANE I POLECANE !!

    http://just-tonight-i-would-fight.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. genialny, ciekawe co jej powie Wojtek i co będzie robiła z Marco.

    OdpowiedzUsuń
  21. Boskie. Genialne i wgl. Ciekawe, co będzie z Marco, ale zobaczy się. Czekam.
    http://przez-muzyke-do-serca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy