*
To takie dziwne uczucie.. gdy na Ciebie patrze, gdy jesteś gdzieś
blisko.. gdy przechodzisz obok mnie.. serce bije mi jak szalone..
i nie może przestać.
Po całym pokoju walały się ubrania. Przymierzyłam chyba wsystko co ze sobą zabrałam i doszłam do wniosku że nie mam się w co ubrać. Ale z drugiej strony po co ja się tak stroję skoro Marco dał mi jasno do zrozumienia że to czysto koleżeński wypad. Tylko że nie mogę też wyglądać jak bezdomna. Postanowiłam postawić na wersję sportową. Ubrałam dżinsowe szorty, biały top i trampki a wszytsko urozmaiciłam delikatną biżuterią. Podczas układania włosów w " koński ogon " z wizytą wpadł Wojtek. Jak to on, rozłożył się na łóżku robiąc te swoje głupkowate miny.
- Wojtuś, powiedz co masz do powiedzenia i wyjdź bo się spieszę- powiedziałam wsuwając wsówki we włosy
- Wychodzisz gdzieś z Marco?- zapytał przypatrując mi się
- Tak, a masz coś przeciwko
- Nie, no co ty! Cieszę się że kogoś poznałaś, kogoś fajnego. A tak w ogóle to coś poważniejszego?
- Wojtek nooo! Idziemy tylko do kina. Znam go zaledwie kilka dni a ty chcesz nas zeswatać? Poza tym niedługo wracamy do Londynu i więcej się pewnie nie spotkamy.
- Londyn, taaa...- bramkarz widocznie posmutniał
- Ej, co jest?- zapytał siadając obok niego
- Nic, nic. Udanej randki...to znaczy KOLEŻEŃSKIEGO wypadu do kina- za te słowa oberwał poduszką i śmiejąc się na cały dom opuścił mój pokój pozostawiając mnie samą.
*
Siedziałem w pubie popijając whisky, nadal się zastanawiając jak chociaż w części odzyskać przyjaźń Weroniki. Powinienem z nią porozmawiać, ale nie mam jak, bo cały czas mnie unika. Jeśli zaproponuję spotkanie to mam zerowe szanse na to że zgodzi sie przyjść. Może Wojtek mi pomoże? W końcu jemu też zależy na tym byśmy się pogodzili. Zadzwoniłem do niego prosząc o chwilę przyjacielskiej rozmowy. Musiałem w końcu wyrzucić z siebie wszystko co ciąży mi na sercu. Po kilku minutach zjawił sie, siadając obok mnie. Zamówił sobie coś do picia i czekał na moje pytania.
- Powiedz co ja mam robić?- zapytałem przesuwając literatkę od ręki do ręki
- Zależy co masz na myśli- odparł odwracając się w moją stronę
- Wszystko. Klub. Związek z Anką i to cholerne nażeczeństwo i Weronikę. Głównie to o nią chodzi.
- Więc po kolei. Twierdzisz że chcesz zostać w Dortmundzie to zostań i koniec tematu, a plotkami sie nie przejmuj. Już chyba do tego przywykłeś. Jeśli chodzi o Ankę to jak dla mnie zbyt szybko się oświadczyłeś. A Weronika. Nie wiem kim ona teraz jest dla ciebie
- Kim? Wszystkim. Jak zobaczyłem ją wtedy u Kuby to wszystko przestało mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie. Liczyła się tylko ona. Nawet nie wiesz jak żałuje tego co jej zrobiłem. Nie mówiła ci czasem, czy jest choć cień szansy na to aby mi wybaczyła?
- Robert, znasz ją. Nie raz próbowałem ją o to podpytać ale samo wymówienie twojego imienia działa na nią jak " płachta na byka ". Ile musiałem nakłamać aby zgodziła się przyjechać do Dortmundu. A wracając do ciebie i Werki to nie wiem jak to będzie, zwłaszcza teraz gdy poznała Marco.
- No tak ,zapomniałem o Reusie. Między nimi coś jest? Chyba wiesz co mam na myśli
- Zadałem jej to samo pytanie i oberwałem poduszką. Ona nie lubi się zwierzać, zwłaszcza jeśli chodzi o facetów. Ale przed wyjściem do kina chyba z godzinę stała przed lustrem- zaśmiał się bramkarz Arsenalu, a ja poczułem złość. Nawet nie złość a zazdrość.
- Suuuuper- odparłem mało entuzjastycznie- A tak zmieniając nieco temat, to Weronika wie że nie wraca do Londynu i ty też nie?
- Nie powiedziałem jej jeszcze. I nie mam zielonego pojęcia jak jej mam to powiedzieć. Znienawidzi mnie za to.
- Zrozumie- starałem się pocieszyć przyjaciela
- Nie wydaje mi się. Gdy przyjechałem do Polski po nią po śmierci jej rodziców, obiecałem że nigdy jej nie zostawię, a teraz mam odejść? Ona poza mną nie ma nikogo innego.
- Ma nas. Może nie mnie, bo mnie nienawidzi, ale jest Kuba z Agatą, Łukasz z Ewą i Marco. Dorosła już. Na pewno ma świadomość tego że wasze drogi kiedyś się rozejdą.
- Muszę zaczekać na odpowiedni moment i wtedy na spokojnie wszystko jej wytłumaczyć...
*
Marco przyjechał punktualnie o 19.00. Z wielkim usmiechem na twarzy otworzyłam mu drzwi. Wyglądał cudownie. Ubrał się elegancko, ale na luzie. Po raz kolejny zrobił na mnie ogromne wrażenie. Swoim wyglądem oczarował już nie jedną dziewczynę, w tym mnie. Wsiedliśmy w milczeniu do samochodu. Jadąc ukradkiem spoglądałam na niego, a on na mnie. Za każdym razem gdy nasz spojrzenia się spotkały czułam motylki w brzuchu. Mogłabym się godzinami wpatrywać w te jego bajecznie urocze tęczówki. Będąc na miejscu natknęliśmy się na grupkę nachalnych fanek. Sądziłam że blondyn z chęcią będzie rozdawał autografy i pozował do zdjęć jak mój ukochany Wojtuś, a ten powiedział ze nie jest sam i pociągnął mnie za rękę prowadząc na salę kinową. Gdy weszliśmy nie było tam ani jednej osoby. Spojrzałam na blondyna pytająco, a on wytłumaczył mi to, mówiąc że zarezerwował seans tylko dla nas obojga, aby nikt nam nie przeszkadzał. Powiedział że idzie po coś do picia i jedzenia, zostawiając mnie samą. Usiadłam i czekałam na Marco Reusa. Wrócił po krotkim czasie siadając obok mnie i szeroko się uśmiechając.
- Z czego się tak cieszysz ?- zapytałam patrząc na niego
- Z tego że mam okazję spedzić z tobą czas, tak tylko we dwoje- odparł nadal się uśmiechając i... i POCAŁOWAŁ mnie w policzek. Wiedziałam doskonale że oblałam się rumieńcami. Patrzyłam na niego i ten jego zaciesz i satysfakcję?
- Za co to ?- dzisiejszego wieczoru zasypywałam chłopaka ciągłymi pytaniami
- Za co ? Za to że jesteś...
- Za co ? Za to że jesteś...
*
chciałam Wszystkim podziękować za komentarze pod ostatnim rozdziałem. macie rację że nie powinnam usuwać bloga z powodu jednego komentarza, Wy czytacie i to się dla mnie liczy, dziękuję, jesteście kochane <333
i mam nadzieję ze rozdział się Wam podoba ;) czekam na komentarze :**
No i to się zwie pozytywne myślenie :D
OdpowiedzUsuńA rozdział boski masz wielki talent ;*
Zapraszam do mnie!
http://ona-i-on-na-zawsze-razem.blogspot.com/
http://nie-ma-ciebie-i-mnie.blogspot.com/
Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na następny ;*
Swietny rozdzial
OdpowiedzUsuńtwoj blog jest naprawdę świetny, czekam na następne rozdziały i na pewno będę częstym gościem :D masz prawdziwy talent.
OdpowiedzUsuńP.S. błagam tylko go nie usuwaj :*
zapraszam do mnie http://milosc-i-wojna.blogspot.com/ ^
awwww! genialny rozdział ! <333
OdpowiedzUsuńzapraszam:http://zyjemiloscia.blog.pl/
To ja Tobie dziękuję że piszesz takie cudo <3
OdpowiedzUsuńGenialne po prostu! Kocham to :3
Czekam na nexta!
Pozdrawiam :*
świetny rozdział.Mam nadzieję że Weronika będzie z Marco i czekam na kolejny rozdział. :** :)
OdpowiedzUsuńPewnie, że się podoba :-)
OdpowiedzUsuńJest świetny <3
Czekam na kolejny.
I bardzo dobrze, że zrozumiałaś to, że nie musisz wcale usuwać bloga. Masz na nim tyle czytelniczek, że uwierz. Pewnie sobie nawet z tego sprawy nie zdajesz, jak bardzo ja (pewnie nie tylko ja c;) cieszę się, gdy widzę, że dodałaś nowy rozdział. Bardzo chcę zobaczyć rozwinięcie akcji między Robertem, a Weroniką. Buziaki i zapraszam do mnie ;*
OdpowiedzUsuńhttp://zakochana-na-zaboj-w-robercie.blogspot.com/
No ! I to mi się podoba ! Na 100% jesteś zajebistą osobą i piszesz zajebiste rozdziały więc nie powinnaś w ogóle przejmować się takim głupim komentarzem. Ja go czytam i go uwielbiam <3
OdpowiedzUsuńSUPER SUPER SUPER I CZEKAM NA NASTĘPNY <3333
jejuniu! czytam ten rozdział z ogromnym usmiechem na twarzy! rozdział omg! nie mam słów,znowu(!) MArco jest taki mega mega słodki.♥ widać,że Werce na nim zależy.Ale nie moge wyczuć jej uczuć względem Lewego.. niby go nienawidzi,ale też go kocha...a zależy jej na Marco ach ona niezdecydowana! :D czekam na rozwój, buźka :*
OdpowiedzUsuńNiesamowite te twoje rozdziały! :) Chcę żeby była z Lewym! :D A co mi tam! :>
OdpowiedzUsuńJesteś wspaniałą pisarką i nie powinnaś się przejmować krytyką od jakiegoś.. Nie wiem jak można nazwać taką osobę, bo różne nieprzyzwoite przymiotniki mi się nasuwają :D
No nic.. Trzeba czekać na kolejny! <3
Jest świetny jak zawsze. I bardzo się cieszę że nie usuniesz bloga bo tego to bym nie przeżyła. Kiedy następny ??
OdpowiedzUsuńMnie się jak najbardziej podoba!! I z niecierpliwością czekam na kolejny ;);**
OdpowiedzUsuńI nie przejmuj się już,bo nie warto!! ;) Cudownie piszesz i mimo,że słyszysz to za każdym razem,ja to powtórzę jeszcze raz ;******************
Pozdrawiam;***********<3
Więcej niż tylko podoba, jest wspaniały. Niesamowicie piszesz. Wiem że ciągle to piszę, ale nie umiem się powstrzymać. Cieszę się że nie usuwasz bloga. Nie warto, i masz mi się nie przejmować takimi komentarzami bo cię znajdę i ci przygadam do rozumu. Mam nadzieję że cię przekonałam swoimi groźbami. Trzymaj się ;* Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie ;
http://now-its-good.blogspot.com/
http://na-przeciw-marzeniom.blogspot.com/
Noooooooo ;> Kochana , ten rozdział to piękny jest <3 Świetny jak cholera ! *-* Zresztą pewnie o tym wiesz. nie będę się rozpisywać , ponieważ nie wiem co powiedzieć. Jedynie powiem Ci ,że to jest genialnee! Tak genialne jak wiersze Kochanowskiego !
OdpowiedzUsuńChciałabym aby była z Leeeewymm *-* Heueheu <3
Czekam na następny i dziękuje za ten rozdział !
Pozdrawiam ;)
Jej no brak słów normalnie. Super! Zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się ten rozdział. Weronika na serio może być szczęśliwa z Marco. Lepiej, żeby Robert się nie mieszał w jej życie. Powinien odpuścić, bo może jeszcze bardziej skrzywdzić dziewczynę. Ale coś czuję, że on tak łatwo się nie podda. I nie możesz się przejmować takim komentarzem. Pewnie ten ktoś zazdrości Ci talentu do pisania albo takiej liczny komentarzy pod notką. Pisz dalej! Czekam na nowy!
OdpowiedzUsuńŚWIETNY <333
OdpowiedzUsuńuwielbiam !:))) Dawaj kolejny rozdział !:)
OdpowiedzUsuńi zapraszam do mnie http://trulululululululu.blogspot.com/
świetny ;))
OdpowiedzUsuńuwielbiam to twoje opowiadanie <33
no już, next ;)
Cudowny rozdział! Widzę, że zmieniłaś wygląd bloga :) Bardzo ładny ;D
OdpowiedzUsuńZapraszam na nowy http://lewy-go-away.blogspot.com/
Pozdrawiam :*
Blog jest super,ten rozdział oczywiście też.Kocham Twoje blogi. <33 Czekam na następny rozdział.I mam nadzieję że międy Weroniką a Marco akcja się rozwinie <333 ; -)
OdpowiedzUsuńA ja zapraszam do siebie. ; -) http://zawszerazemmarcodominika.blogspot.com/2013/05/blog-post.html
Ciekawy rozdział czekam na następny.
OdpowiedzUsuńhttp://skradles-mnie.blogspot.com/ - nowy 4 rozdział :)
Pozdrawiam ;**
Nie no genialnee popostu genialne.
OdpowiedzUsuńMasz talent a historia czytasz i nie mozesz doczekać się następnego.
Boskie ;**
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że Robertowi uda się odzyskać CHOCIAŻ przyjaźń Weroniki, albo coś więcej ;)
Z niecierpliwością czekam na nexta ;D
Zapraszam również do mnie na 18: http://niebezciebie.blogspot.com/
Buziaki ;**