poniedziałek, 17 czerwca 2013

Rozdział 19

 *

 To że cię kocham nie oznacza że muszę z tobą być. Po prostu chcę byś był

*


To jest chyba tylko zły sen. Obudzę się i nadal będę z Marco. Jaka ja jestem naiwna. Straciłam go ot tak, i nawet nie wiem co było tego przyczyną. Nawrzeszczał na mnie i zerwał ze mną. A może to ja z nim zerwałam ? Sam już nie wiem. Tak czy tak nie jesteśmy już razem.
Padał deszcz. Krople chłodnej wody spływały po mojej wyjątkowo bladej twarzy. Mieszały się z moimi łzami. Nie wiedziałam co mam robić. Gdzie pójść. Usiadłam na krawężniku pustej drogi. Wpatrywałam się w cień promieni ulicznej latarni. Wiatr targał moje zmoczone włosy, sukienka całkiem przemokła. Było mi zimno ale nie przeszkadzało mi to. Schowałam twarz w dłoniach i płakałam.Mijały kolejne minuty a ja coraz bardziej zmarznięta wylewałam swoje smutki w dłonie. Miałam wrażenie że ktoś się przysiadł, że ktoś stara się mnie przytulić dość niepewnie. Podniosłam twarz po której spływał makijaż. Widziałam tylko oczy. Jego oczy. Były takie jak tej pamiętnej nocy gdy połyskiwały w świetle księżyca. Widziałam w nich prawdziwego Roberta. Tego w którym się zakochałam. Nie widziałam już w nim tego że mnie zranił, zostawił.
- Chodź do mnie..- powiedział dość cicho, zachrypniętym głosem, i objął mnie, zarazem przyciagając do swojego rozgrzanego ciała. Po chwili odsunął mnie od siebie, zdjął swoją kurtkę i nałozył ją na mnie. Dłonią delikatnie ocierał moje policzki od wylanych przeze mnie łez.- Nie płacz, już..
- Dlaczego wy jesteście tacy ? Rozkochujecie, wykorzystujecie a potem zostawiacie ... same..- krzyczałam na cały głos. On wpatrywał się we mnie nic nie mówiąc. Słuchał moich wyżaleń i obraz kierowanych pod adresem mężczyzn. Wstał po chwili, blisko mnie i spojrzał mi w oczy.
- Taka nasza natura. Co się stało ? Pokłóciliście się z Marco ?- zapytał dość niepewnie
- Czy się pokłóciliśmy ? Nie. Po prostu rozstaliśmy się, a nawet nie rozstali lecz rozpadli jak domek z zapałek.- mówiłam roniąc kolejne łzy- Robert, ja go tak cholernie kocham...
- Wiem, jeszcze wrócicie do siebie, zobaczysz- odparł podchodząc do mnie i obejmując. Nie chciałam aby odchodził, aby mnie zostawiał. Jego obecność przy mnie dawała mi pewną ulgę, radość.


*

Byłem się przejść. Tak aby pomyśleć, zastanowić się. Siedziała sama na krawężniku. Przemoknięta, zmarznięta, w totalnej rozsypce. Jej płacz był dla mnie najgorszym widokiem. Oddałbym wszystko aby była tylko szczęśliwa. 
Szliśmy ulicą bez żadnego celu. Chwilami któreś z nas próbowało rozpocząć rozmowę, która ostatecznie nam się nie kleiła. W pewnym momencie nasze dłonie otarły się o siebie, co sprawiło że moje serce zwariowało. Poczułem wewnętrzne ciepło. Splotłem palce z jej dłonią patrząc ukradkiem na brunetkę. Uśmiechnęła się nieznacząco, ale puściła moją dłoń, rumieniąc się przy tym. Zwykły gest a sprawił mi tyle przyjemności. Nie mogę sobie robić żadnej nadziei, ale jednak mam w sobie iskrę wiary że może kiedyś między nami jednak coś będzie. Na razie nie mam się co łudzić, bo ona kocha wyłącznie Marco Reusa. 
- Wszystko w porządku?- zapytałem po dość długiej ciszy między naszą dwójką
- Tak, tak- odparła krótko i obchodziła uliczne kałuże po deszczu
- Może chcesz się rozerwać, żeby choć na chwilę zapomnieć, co ? Dyskoteka ?
- Wiesz, to nie jest głupi pomysł. Znasz jakieś fajne miejsce ?- zapytała dość entuzjastycznie. Na jej twarzy pojawił się chyba po raz pierwszy dzisiejszego wieczoru naturalny uśmiech. 
Zaprowadziłem ją do mojego ulubionego klubu, do którego zazwyczaj chodzę z chłopakami. Był spory tłok, więc przepchaliśmy się przez tłum imprezowiczów docierając do barmańskiej lady. Dla siebie zamówiłem jak zwykle podwójne whisky, a dla młodej Polki coś znacznie słabszego. Po jednym kieliszku stała się wyjątkowo wesoła, zaczepiała młodego barmana, który z wielką chęcią ulegał jej zalotom. Usłyszałem moją ulubioną piosenkę, a właściwie naszą. Tę samą która leciała na imprezie gdy pierwszy raz ją pocałowałem i poszliśmy do łóżka. Postanowiłem zaciągnąć ją na parkiet. Nie protestowała, lecz radośnie podążała ze mną na sam środek parkietu. Położyłem dłonie na jej talii minimalnie przyciągając do siebie. Jej ręce powędrowały za moją szyją, przez co nasze twarze były bardzo blisko siebie. Czułem jej oddech na skórze, a nasze usta prawie się stykały. Miałem tak wielką ochotę ją pocałować, choć musnąć jej usta, ale zdawałem sobie sprawę że mógłbym zniszczyć to co jest między nami.
- Kocham tę piosenkę- odparła po chwili śmiejąc się
- Ja też. Przypomina mi te cudowne chwile spędzone z tobą.
- A ty ciągle to samo, Robercik
- Weronika bo cię kocham, czy to tak ciężko zrozumieć ?
- Rozumiem, bo ja ciebie też.
- Co ty mnie też ?- pytałem bo chciałem usłyszeć z jej ust te słowa
- Też cię kocham. Próbuję sobie wmówić że tak nie jest ale serce wie lepiej.
- Spróbujmy....spróbujmy być razem
- Nie- odparła krótko spuszczając wzrok by na mnie nie patrzeć. Dłonią podniosłem jej podbródek by móc nadal patrzeć w jej piekne oczy.
- Nie ? Dlaczego nie ?
- To że cię kocham nie oznacza że muszę z tobą być. Po prostu chcę byś był.- powiedziała cicho, ledwo dosłyszalnie, na koniec muskając moje usta. Tak subtelnie, a jednocześnie namiętnie, po czym spojrzała mi w oczy i zniknęła w tłumie ludzi bawiących się na parkiecie.


*

Nie powinnam tego robić. To był błąd. Zrobiłam jemu i sobie jakiekolwiek nadzieje. Ale z tego nic nie będzie. Moją jedyną miłością jest Marco i muszę sie dowiedzieć dlaczego mnie zostawił. 
Po cichu zdjęłam obuwie i na placach przedostałam sie do swojego pokoju. Zdjęłam sukienkę, wzięłam gorącą kąpiel po czym położyłam się w łóżku puszczając sobie jeszcze cicho muzykę. Położyłam głowę na poduszce i zaczęłam płakać. Z bezsilności.
- Mogę wejść ?- usłyszałam zaspany głos Kuby, skinęłam głową. Usiadł obok, wyjmując zza siebie pudełko pralinek.- Na poprawę humoru 
- Dzięki, ale to chyba nie pomoże- odparłam wyjmując czekoladkę
- Mów mi tu wszystko jak na spowiedzi-  odparł a ja zaczęłam mu wszystko mówić. Nie przerywał lecz uważnie wsłuchiwał się w moje opowieści.- Straciłam Marco, Wojtka a w dodatku jeszcze namieszałam między mną a Robertem...- zakończyłam
- Sporo tego- zaśmiał się aby rozluźnić atmosferę- Z czasem wszystko się ułoży. Z Marco porozmawiam tak dyskretnie, z Robertem to trochę skomplikowane ale on wie że z tego nic nie będzie, a Wojtek...tu chyba nie mogę nic zrobić. 
- Dziękuję ci Kubuś, jak dobrze że chociaż mam ciebie
- Ja jestem zawsze. Ja z Agatą, i Piszczu z Ewką. Może jutro zrobimy sobie wieczór filmowy, co ty na to ?
- Z wielką chęcią- odparłam i przytuliłam go na koniec w ramach wdzięczności
- Dobranoc. Wyśpij się- zakończył gasząc światło mojego pokoju. Zasnęłam mysląc o Marco Reusie...


*

Był już prawie środek nocy więc byłem przekonany że Ania już śpi. Myliłem sie. Zdenerwowana siedziała w salonie czekając na mnie.
- Gdzie ty tyle byłeś do cholery?- krzyczała- Martwiłam się
- Byłem...- muszę powiedzieć prawdę- Byłem z Weroniką
- Słucham ?
- Ania ja tak dłużej nie mogę. Nie kocham cie tak jak dawniej. Kocham tylko ją i nie mogę przestać- uderzyła mnie w twarz, zaczęła jeszcze coś mówić pod nosem. Ubrała płaszcz, zabrała kluczyki do swojego samochodu i wyszła
- Nie chcę cię znać, to koniec- wykrzyczała trzaskając za sobą drzwiami naszego mieszkania. Prędzej czy później by do tego doszło...


*

może nie zachwyca ale musiałam sie jakoś wyżyć, wiec powstał nowy rozdział.
kiedy nastepny ? nie mam pojęcia
pozdrawiam

czekam na komentarze

26 komentarzy:

  1. ojej.. jaki słodki Robert ;3 Ja na miejscu Werki dałabym mu szansę.. Ciociaz ona tak kocha Marco ;) Kurcze nie mogę się następnego doczekać :D Zresztą jak zawsze haha. Pięknie napisany mimo,że krótki,ale rozumiem brak czasu ;p Pozdrawiam i ściskam Marta : *

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jak zawsze mega ! Boże szkoda mi Werki, biedna musi wybrać pomiędzy trzema wspaniałymi facetami a z każdym łączy ją inna historia. Czekam na następny ! Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Właściwie to jej współczuje.;/
    Świetny rozdział kochana i już nie mogę się doczekać kolejnego :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ej no o co chodzi z Marco ? :(
    Dawaj nexta !!

    OdpowiedzUsuń
  5. kurde ale o co chodzi Marco?czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział jak zwykle super! Najbardziej szkoda mi Weroniki. Miała wszystko. Przyjaciela, chłopaka... I nagle wszystko runęło. Została z niczym. To bardzo naturalne. Wielu ludzi tak ma.
    Pozdrawiam i życzę wen ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. O Boziu! Co za fantastyczny rozdział. Tyle się dzieje. Sprawiłaś, że czytając scenę z dyskoteki miałam otwartą buzię, a oczy chciały mi wleźć do ekranu telefonu. Miałam nadzieję, że Weronika da mu szansę. Robert się zmienił, tak cholernie się stara. Szkoda mi jednak Ani, bo przecież nie jest niczemu winna, a będzie cierpieć. Czekam na nastepny. Wenki kochana wenki ;**

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie zachwycił! I ciekawi mnie, z kim w końcu będzie Werka! Może Marco będzie się starał ją odzyskać? :>
    Rozdział jest wciągający na maksa, po prostu mega! :3
    Czekam na kolejny z niecierpliwością!
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny rozdział. Wybacz, że ostatniego nie skomentowałam, ale nie miałam zbytnio czasu. Teraz to dopiero zrobił się mętlik! Weronika znalazła się w trudnej sytuacji. Z jednej strony Reus, z drugiej Lewandowski. Oboje ją kochają. Poza tym jeszcze Wojtek szaleje za nią. Dziewczyna cierpi i będzie cierpiała przez nich. Ale trzeba przyznać, że ma powodzenie. Ciekawe, kogo wybierze. Czekam na kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  10. nieźle, nieźle xD a nawet świetnie ;P
    Jezu jak ja chce żeby między Weroniką a Marco wszystko się ułożyło ;)
    ale ja nic nie mogę poradzić xD
    czekam na następny ;3
    weny♥

    OdpowiedzUsuń
  11. rozdział genialny. pisz szybko następny ^^
    pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa jestem z kim będzie Weronika.Chciałabym,żeby była z Robertem ale z drugiej strony też bym chciała aby była z Marco.Może trójkącik? Nie no taki żarcik..
    Czekam na dalszy ciąg jej losów i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyczny,zresztą jak każdy. Wgl teraz jest miedzy młotem a kowadłem bo z jednej strony zajebiście by było jak by była z Marco ale z drugiej tak szkoda mi Roberta...
    No nic czekam na kolejny rozdział ;):)
    Pozdrawiam ;**

    P.S
    Nie dziękuj bo nie masz za co :):)

    OdpowiedzUsuń
  14. Narobiło się :)
    Rozdział jak zwykle genialny!
    Uwielbiam to <3
    Bardzo, bardzo mi się podoba!
    Pozdrawiam serdecznie ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny rozdział ;**ale się narobiło, mam nadzieję że Weronika pogodzi się z Marco.

    OdpowiedzUsuń
  16. noo wreszcie coś się dzieje naprawdę z Robertem <33
    i Kuba taki pomocny <3 oooo
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam nadzieje że się pogodzą

    OdpowiedzUsuń
  18. od razu z góry przepraszam,że nie skomentowałam ostatniego postu,ale na telefonie dobrze się czyta,ale slabo komentuje ;/
    a przechodząc to tego to jedno wielkie omg!
    od razu widać,że relacje między Weroniką a Lewym sie polepszyły,ale szczerze wolałabym żeby zostali tylko na relacji przyjacielskiej. Weronika i Marco byli taką kochana i wspaniała parą,że nie wyobrażam sobie jej z kim innym. Naprawdę..
    Zazdroszczę ci, strasznie ci zazdroszczę twojego talentu. Trzymam kciuki za ciebie w dalszym pisaniu i mam nadzieję,że kiedyś (jak napisze może z 5 opowiadanie) w końcu ci dorównam :)
    Pozdrawiam! : *

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowne to <3
    Świetnie, że porozmawiała z Robertem ;3
    Chociaż jeszcze fajniej by było, gdyby to nie tylko przyjaciółka.^^
    No ale jak z Marco jest to też spoko, ale mam w sobie cichą nadzieję, że z Robertem :P
    Masz talent kochana! <3
    Nie mogę się doczekać nexta ;33
    Buziaki ;**

    OdpowiedzUsuń
  20. Najlepszy sposób na wyładowanie się- napisanie rozdziału. Może jest w tym coś, chętnie spróbuję kiedyś. Rozdział wręcz przeciwnie jak napisałaś, dla mnie był zachwycający, z resztą jak zwykle. Troszkę się namieszało, ale mam nadzieję że wszystko wróci do normy. Chociaż w jednym przypadku. Dziewczyna z opowiadania ma szczęście. Trzech wspaniałych facetów się w niej podkochuje. Czekam na kolejny. Ściskam. Paulina ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedy następny rozdział? Mam nadzieję że jak najszybciej :D
    Bardzo fajny rozdział...
    Mam nadzieję że Marco i Weronika sie pogodzą :)
    Zapraszam na mojego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Żeby Marco pogodził się z Weroniką! :D I będzie genialnie! :) Rozdział cud, miód, malina! ;* Czekam na kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  23. chcialabym zeby Weronika była z Robertem,bo jej miłość do niego nie wygasła:D
    kiedy nastepny ?

    KLAUDIA

    OdpowiedzUsuń
  24. Kude ! Gdzie ty się nauczyłaś pisać takie genialne rozdziały ? ;*** Ciesze się że Wera i Robert♥ mają już normalne relacje, tylko co będzie dalej ;/ . Pisz jak najszybciej newsa <33 ciekawe o co chodziło Marco jak się pokłócili ;/ mam nadzieję że dowiem się tego w następnym rozdziale.


    A w wolnej chwili zapraszam do siebie'
    http://pilkarz-bvb-na-zawsze-w-moim-sercu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. wow super rozdział. Robert jest tu taki słodki że matko... czekam na następny i zapraszam do mnie na 17 http://trudny-wybor.blog.pl/ :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy